Z Januszem Korczakiem wśród polskich dzieci na Bukowinie w Rumunii

 

W związku z Rokiem Korczakowskim, w dniach 18-22 września 2012 roku, 15 uczennic naszego i jankowickiego gimnazjum pod opieką nauczycieli odbyło podróż do odległej Bukowiny w Rumunii. Celem wyjazdu była realizacja projektu „Z Januszem Korczakiem wśród polskich dzieci na Bukowinie w Rumunii”. Naszą szkołę reprezentowała część zespołu wokalnego Gaudeo oraz uczennice z klasy, w której prowadzona jest innowacja pedagogiczna „Młodzi artyści”. Dziewczęta profesjonalnie zaprezentowały swoje umiejętności muzyczne, przedstawiły również prace plastyczne związane z postacią i działalnością Janusza Korczaka.

 

Projekt „Z Januszem Korczakiem wśród polskich dzieci na Bukowinie w Rumunii”, którego autorem jest dr Norbert Niestolik – dyr. gimnazjum w Jankowicach i mgr Maria Rduch – dyr. gimnazjum w Świerklanach, jest kontynuacją zrealizowanych wcześniej projektów, których celem było odkrywanie polskich korzeni na Ukrainie, Litwie i Białorusi.
Patronat nad projektem objęli Rzecznik Praw Dziecka – minister Marek Michalak, Poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek oraz Wójt Gminy Świerklany Antoni Mrowiec.

Gimnazjalistki podczas wyjazdu na Bukowinę miały okazję spotkać się z dziećmi w dwóch szkołach, w Kaczyce i Partestii de Sus. Uczennice pod kierunkiem pani mgr Marii Skrobol przedstawiły program słowno – muzyczny związany z przestrzeganiem praw dziecka. Tym samym oddały cześć Januszowi Korczakowi – wielkiemu Przyjacielowi Dzieci. Wizyta w Kaczyce, w Domu Polskim u Państwa Krystyny i Michała Cehaniuków- animatorów polskości, jest też kontynuacją wieloletniej współpracy i przyjaźni między gminami Kaczyka i Świerklany oraz powiatem rybnickim, zapoczątkowanej przez pana Piotra Zniszczoła, ówczesnego Wójta, obecnego Radnego Powiatu Rybnickiego. Ogromną radością napawa widok pomnika Jana Pawła II przed bazyliką w Kaczyce – dar Powiatu Rybnickiego i gmin z terenu powiatu.


 

Największe skupisko Polonii jest w okolicach Suczawy. Tam, w trzech największych wsiach żyje ok. 1600 osób. Sprowadzeni do pracy w kopalni w Kaczyce w 1792 r., to głównie górnicy. Reszta Polaków żyje porozrzucana po innych miejscowościach całej Bukowiny. Kaczyka, oprócz kopalni soli, słynie również z największego w Rumunii Sanktuarium Maryjnego wybudowanego na początku XX wieku w stylu neogotyckim . Cudowny obraz Czarnej Madonny Kaczyckiej przeniesiony został ze Stanisławowa (dzisiejszy Iwano- Frankowsk). Uwagę przyciąga czterdziestometrowa wieża i potężny krzyż umieszczony nad głównym wejściem oraz napis w języku polskim „O Maryjo bez grzechu poczęta – módl się za nami”.

 

Oprócz wizyt w szkołach mieliśmy okazję poznać krajobrazy, kulturę i zabytki Bukowiny. Rumunia wielu osobom przywołuje skojarzenia z Cyganami, wampirami czy Dacią. Rzadziej kojarzy się z pięknymi zabytkami i krajobrazami. A szkoda, bo właśnie ten kraj może poszczycić się wieloma ciekawymi miejscami.
Zapierające dech w piersiach krajobrazy, dzika przyroda i bogactwo zabytków kultury sprawia, że rumuńska Bukowina to jeden z najbardziej malowniczych zakątków Karpat Wschodnich. Na szczególną uwagę zasługują malowane klasztory tzw. monastyry. Wybudowane w XV i XVI wieku obronne monastyry, wpisane zostały w 1993 roku na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Fundowane były przez władców mołdawskich Stefana Wielkiego (1433-1504), Petru Rareşa (1483-1546) oraz podległych im możnych. Pokryte nie tylko wewnątrz, ale także i na zewnątrz unikatowymi freskami, stanowią język, którym opowiadano wiernym teologiczne prawdy i żywoty świętych. Niektóre z nich, te położone z dala od ruchu turystycznego, przechowały także niezwykłą atmosferę, w której oczy się sycą, a duch odpoczywa. Wciąż stanowią ośrodki kultu religijnego i życia monastycznego. Żyjący w nich mnisi i mniszki pracują w polu, produkują miody, wina, specjalizują się w renowacji ikon i fresków.

Aby zrozumieć fenomen tych perełek architektury cerkiewnej, trzeba cofnąć się do czasu ich powstania.
W XV i XVI wieku Bukowina należała do Hospodarstwa Mołdawskiego. To słabe państewko sąsiadowało z jednej strony z będącą w rozkwicie Polską Jagiellonów, a z drugiej z potężną i ekspansywną Turcją. Oba państwa miały apetyt na kontrolowanie Hospodarstwa i nie pozwalały książętom mołdawskim na budowę warowni czy zamków. Jedynym wyjściem były obronne klasztory, budowane przez tutejszych władców w miejscach strategicznych lub w pobliżu swoich siedzib. W Bukowinie wybudowano ich sześć. Dwa najpiękniejsze położone są w miejscowościach Woroniec i Mołdawica. Wspólną cechą warownych świątyń Bukowiny są ich niewielkie rozmiary. Wewnątrz mieściły nielicznych wiernych, reszta kryła się pod rozległymi okapami gontowych dachów. W otoczonych potężnymi murami klasztorach mieściły się hospodarskie wojska i chroniła się przed najeźdźcami miejscowa ludność. Dla nich właśnie – wtedy w większości analfabetów – zewnętrzne ściany cerkwi ozdabiano malowidłami o tematyce religijnej. Niezrozumiałą liturgię w obcym dla nich języku starocerkiewno-słowiańskim tłumaczyły sceny biblijne w formie historyjek obrazkowych. Są to bardzo realistyczne malowidła, gdzie do przedstawień wizerunków świętych wykorzystywano m.in. twarze miejscowych, a diabłami byli wrogowie – najczęściej Turcy lub Tatarzy. Uważny obserwator dopatrzy się postaci w sarmackim stroju, co jest dowodem na bliskie w tamtych czasach kontakty polsko-mołdawskie. Tłem większości scen były pejzaże Bukowiny.
Co najważniejsze, freski do współczesnych czasów zachowały się w bardzo dobrym stanie, nawet kolory nie wyblakły. Każdy z sześciu monastyrów ma swoistą barwę : Woroniec jest błękitny, Mołdawica złota ze spatynowaną czerwienią, Humor jest w różu indyjskim, Suczewica w zieleni, a Arbore w zieleni malachitowej. Naukowcy do dziś zastanawiają się, jak były sporządzone tak trwałe farby.
Woroniec leży nad rzeką o tej samej nazwie, która wpada do Mołdawy. Monastyr ten uważany jest za najpiękniejszy. Nazywany jest nawet „kaplicą sykstyńską Wschodu”. Fundatorem świątyni w 1488 roku był jeden z potężniejszych władców Mołdawii hospodar Stefan Wielki, który w ten sposób podziękował Bogu za zwycięstwo nad Turkami. Freski zostały namalowane prawie 60 lat później. To swoisty obrazkowy katechizm, który tłumaczy Stary i Nowy Testament. Malowidła wewnątrz świątyni przedstawiają ponadto m.in. jej fundatora Stefana Wielkiego w otoczeniu rodziny, który ofiarowuje cerkiew Chrystusowi. Są też sceny z życia świętego Jerzego patrona cerkwi, oraz narodzin Maryi. Najcenniejszym malowidłem zewnętrznym jest scena Sądu Ostatecznego dlatego cerkiew porównywana jest z Kaplicą Sykstyńską w Rzymie. To ogromna, wielowątkowa, pięciopoziomowa kompozycja. Wprowadzono do tej kompozycji elementy typowo regionalne: mołdawskie instrumenty muzyczne, tutejsze krajobrazy, stroje ludowe.

Z kolei klasztor Mołdawica jest klasztorem żeńskim. Leży w dolinie rzeki Mołdowicy, nieopodal miejscowości Watra Mołdawia. Monastyr wybudowano w 1532 roku obok ruin wcześniejszego monastyru mołdawickiego z początku XV wieku, którego fundatorem był Aleksander Dobry, lennik polskiego króla Władysława Jagiełły. Inicjatorem budowy nowego klasztoru był hospodar Petru Rares. Budowlę na planie krzyża greckiego z podłużną częścią przedsionka i komory grobowej ozdobiono malowidłami 5 lat później, przemalowano je częściowo w XVII wieku. Na ścianach zewnętrznych (tak jak i w Worońcu) freski przedstawiają całą hierarchię niebiańską, umiejscowiono je w absydzie głównej i konchach bocznych. Na ścianie południowej znajduje się drzewo Jessego i oblężenie Konstantynopola, a na ścianie zachodniej uderza bardzo sugestywna wizja Sądu Ostatecznego, gdzie na samej górze widnieje Starzec Dni, wśród aniołów zwijających niebo. Oznacza to koniec świata. Po lewej stronie są ludzie prawosławni, a z prawej innowiercy, m.in. są wśród nich Żydzi. Po monastyrze oprowadza nas bardzo uprzejma siostra zakonna, która pokazuje nam również tutejsze muzeum. Można tam zobaczyć m.in. ikony z różnych epok, księgi liturgiczne i przypisywany fundatorowi czyli księciu Petru Rares, rzeźbiony w drewnie tron.

Kilka dni spędzonych na Bukowinie zaowocowało podpisaniem umowy partnerskiej między szkołami. Optymizmem napawa również myśl, że bukowińscy Polacy będą nadal kultywować tradycje swoich ojców i mimo trudnych realiów będą walczyć o zachowanie polskości, czego dowodem jest ogromne serce i zaangażowanie Państwa Cehaniuk.
Wszystkim, którzy przyczynili się do tego, byśmy mogli wziąć w tej jakże przejmującej wyprawie z całego serca dziękujemy!!!

Zapraszamy do odwiedzenia galerii zdjęć z wyjazdu.

Relacja z pobytu i realizacji projektu ” Z Januszem Korczakiem wśród polskich dzieci na Bukowinie” została  zamieszczona na stronie internetowej Roku Janusza Korczaka http://2012korczak.pl/node/1162/.

W CZASOPIŚMIE  „POLONUS” WYDAWANYM W RUMUNII UKAZAŁ SIĘ ARTYKUŁ O NASZYM PROJEKCIE (STR.  22- 23). CZYTAJ WIĘCEJ.